Życie pod presją

Nie zawsze życie przedstawiciela jest proste- mówi pan Marek- przedstawiciel z Zielonej Góry– Rynek zbytu jest już nasycony. Często spotykam się z agresywną wręcz reakcją na moje propozycje. Na rynku jest coraz więcej konkurujących ze sobą firm, każda oferuje zbliżony asortyment. Staramy się nie wchodzić sobie w drogę, tak naprawdę wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Firma zleca, my wykonujemy zadanie. Coraz trudniej o premię, a stawki podstawowe są bardzo niskie. Jeśli zawsze udaje ci się zrealizować plan sprzedaży, dajesz sygnał firmie, że norma jest zbyt niska i w kolejnym okresie ją podwyższają. Wtedy trudniej ją zrealizować. Staramy się więc z kolegami z pracy wyrabiać normę i nic ponadto. Duże transakcje przeszkadzają nam w pracy. Dodatkowo nasze samochody są wyposażone w GPS-y, ciągle czujemy się kontrolowani. W konkurencyjnej firmie właściciel wymusił na pracownikach samozatrudnienie, żeby uniknąć  kosztów. Przy wysokich zarobkach taka oferta byłaby odpowiednia ale my nigdy nie wiemy ile wyniesie miesięczna sprzedaż- dodaje.images (16)

« »

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *